środa, 17 grudnia 2008

Jakie są najważniejsze zmiany w VAT?

Ustawa o zmianach w VAT weszła w życie 1 grudnia 2008 r., jednak część zmian obowiązuje od 1 stycznia 2009 r.

W ustawie zdefiniowano m.in. pojęcie zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Jeżeli spółka zdecyduje się na sprzedaż zorganizowanej części przedsiębiorstwa lub wniesienie jej aportem do innej spółki, nie będzie to podlegało opodatkowaniu VAT. Obowiązek korekty podatku naliczonego przez nabywcę przedsiębiorstwa będzie dotyczył również tych nabywców, którzy nabyli zorganizowaną część przedsiębiorstwa.

Niestety, nadal będziesz mógł obniżyć obrót na podstawie faktur korygujących dopiero gdy otrzymasz potwierdzenia jej odbioru przez nabywcę. Tego wymogu nie stosuje się w przypadku:
- eksportu towarów, wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów oraz dostawy towarów, dla której miejsce opodatkowania znajduje się poza terytorium kraju;
- nabycia energii elektrycznej i cieplnej, gazu przewodowego, usług telekomunikacyjnych i radiokomunikacyjnych oraz usług rozprowadzania wody i gospodarki ściekami.

Została zmieniona definicja prezentów o małej wartości, których spółka nie musi ewidencjonować. Od 1 stycznia 2009 r. będą to towary, których jednostkowa cena nabycia określona w momencie przekazania nie przekracza 10 zł.

Obowiązują następujące terminy zwroty VAT:
1. Podstawowy termin zwrotu podatku będzie wynosił 60 dni od dnia złożenia rozliczenia przez spółkę. I to niezależnie od tego, jakimi stawkami będzie opodatkowany obrót oraz czy spółka zakupiła środek trwały podlegający amortyzacji.
2. Gdy urząd skarbowy przedłuży termin zwrotu, spółka otrzyma go we wnioskowanej kwocie w ciągu 60 dni, jeżeli złoży zabezpieczenie w wysokości żądanej kwoty zwrotu.
3. Dla podatników, którzy w danym okresie nie wykonali czynności opodatkowanych oraz czynności poza terytorium kraju, wprowadzono możliwość uzyskania zwrotu podatku w terminie 180 dni. Jeżeli tacy podatnicy złożą zabezpieczenie, otrzymają zwrot w terminie 60 dni.
Ponadto spółka nie będzie już musiała zwracać otrzymanego zwrotu podatku, gdy eksportowane przez nią towary powrócą do kraju.

Więcej o zmianach w VAT przeczytasz w najbliższej aktualizacji Poradnika „Doradca Prezesa spółki z o.o.”, w artykule, z którego pochodzi powyższy fragment.

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


Kiedy nie możesz bronić się zarzutem przedawnienia?

Członek zarządu spółki z o.o., od którego wierzyciel żąda pokrycia długów spółki, nie może bronić się zarzutem przedawnienia roszczenia objętego tytułem wykonawczym wystawionym przeciwko spółce.

Jeżeli egzekucja przeciwko spółce z o.o. okaże się bezskuteczna, jako członek jej zarządu odpowiadasz solidarnie za jej zobowiązania. Możesz się od niej uwolnić, jeżeli wykażesz, że:
- we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe, albo że
- niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło nie z Twojej winy, albo że
- pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcia postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody.

W tego typu postępowaniu członkowie zarządu najczęściej powołują różnego rodzaju zarzuty, by uniknąć odpowiedzialności. W praktyce najczęściej dotyczą one tego, że egzekucja przeciwko spółce nie była bezskuteczna, gdyż spółka posiadała jakiś majątek lub wierzytelność albo że z różnych powodów nie było ich winy w niezłożeniu na czas wniosku o ogłoszenie upadłości. Czasami członkowie zarządu podnoszą także zarzut przedawnienia - jeśli przedawnienie dotyczy możliwości dochodzenia należności spółki od członków jej zarządu, to często zarzut taki okazuje się skuteczny (wierzyciel ma 3 lata na dochodzenie należności od członka zarządu, liczone od dnia, w którym okazało się, że egzekucja prowadzona wobec spółki jest bezskuteczna). Inaczej będzie, gdy termin przedawnienia dotyczy samej należności spółki - zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z 19 listopada 2008 r. (sygn. akt III CZP 94/08) człon kowie zarządu nie mogą bronić się takim zarzutem.

Pamiętaj, że zdecydowaną większość zarzutów sąd weźmie pod uwagę tylko na wniosek strony, jeśli więc kiedyś toczyć się będzie przeciwko Tobie postępowanie dotyczące odpowiedzialności za długi spółki, to musisz być aktywny i wszelkiego rodzaju zarzuty wprost zgłaszać sądowi. Sąd nie weźmie ich pod uwagę z urzędu.

czwartek, 11 grudnia 2008

Jak zmienią się podatki od osób fizycznych w 2009 r.?

Już wkrótce czekają Cię zmiany w zakresie Twoich podatków (tzn. podatków od osób fizycznych). Większość z nich wchodzi w życie 1 stycznia 2009 r. Najważniejsze zmiany są następujące:
- zeznanie podatkowe będziesz wypełniał w oparciu o nową skalę podatkową ze stawkami 18% i 32% i z nową wolną kwotą od podatku,
- zatrudniając jednego pracownika kilka razy w roku nie będziesz musiał wielokrotnie wystawiać PIT-11 w trakcie 2009 r. (pamiętaj też, że w PIT-11 będziesz wykazywał dochody zwolnione z opodatkowania),
- nie będziesz rozliczał za pracownika ulgi prorodzinnej. Uwaga! Ta zmiana wejdzie w życie dopiero za rok w odniesieniu do zeznań podatkowych za 2009 r. - zeznania za 2008 r. rozliczasz na wniosek pracownika wraz z rozliczeniem ulgi prorodzinnej,
- wreszcie można odliczać składki na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne i zdrowotne zapłacone za granicą (nowe przepisy w tym zakresie weszły w życie 1 grudnia 2008 r.),
- jeśli Twoja spółka zostanie zlikwidowana, Ty zaś jako jej wspólnik otrzymasz równowartość wniesionych udziałów, skorzystasz na tym podatkowo - wolna od podatku będzie wartość majątku otrzymanego w związku z likwidacją osoby prawnej w części stanowiącej koszt nabycia lub objęcia udziałów (akcji) albo wkładów w spółdzielni,
- spółka z o.o. będzie jako płatnik pobierać podatek według stawki 18% bez stosowania kosztów uzyskania przychodów wobec zleceniodawców, wykonawców umów o dzieło, członków zarządu lub rady nadzorczej, o ile miesięczna wartość wypłat nie przekroczy łącznie 200 zł i osoba otrzymująca taką płatność nie będzie pracownikiem spółki,
- przekształcenie spółki z o.o. w spółkę osobową będzie mniej korzystne podatkowo, gdyż będzie wiązało się z opodatkowaniem wartości niepodzielonych zysków (podatek PIT obciąży udziałowca, który wpłaci go płatnikowi przed płatnością podatku).

Jeśli jesteś zainteresowany którąkolwiek z tych zmian, to napisz do mnie, a omówię ją szerzej. Szczegółowy opis zmian znajdziesz także w najbliższej aktualizacji Poradnika „Doradca Prezesa spółki z o.o.”, w dziale Nowości, w artykule na ten temat, z którego pochodzi powyższy fragment.

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


Czy to prawda, że łapówek nie będzie można wliczać w koszty?

Po ostatnim wpisie na blogu dostałem sporo maili od Czytelników, którzy sądzili, że zaszła jakaś pomyłka w zakresie możliwości, a raczej jej braku, wliczania w koszty wydatków na łapówki. A to wcześniej można było to robić - pytali niektórzy?

Jako odpowiedź na wszystkie pytania zamieszczam fragment z artykułu dotyczącego właśnie zmian w podatku dochodowym od osób prawnych, którego autorem jest Pan Tomasz Król, a który możesz znaleźć w najbliższej aktualizacji poradnika „Doradca Prezesa spółki z o.o.”:

„Na mocy art. 16 ust. 1 pkt 66 updop kosztem uzyskania przychodu nie mogą być poniesione wydatki oraz wartości przekazanych rzeczy, praw lub wykonanych usług, wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy.

W uzasadnieniu projektu nowelizacji omawianej ustawy tak wyjaśniono konieczność wprowadzenia tego przepisu: „Na posiedzeniu Grupy Roboczej OECD, które odbyło się w dniach 16 -18 stycznia 2007 r. w Paryżu, Polska zobowiązała się do wykonania rekomendacji Rady OECD w sprawie zwalczania przekupstwa w międzynarodowych transakcjach handlowych, poprzez wprowadzenie poprawki do ustawodawstwa krajowego, która jasno potwierdziłaby, że „łapówki” nie mogą być odliczane od podatku oraz rozważenie w tym celu wyraźnego zakazu odliczania „łapówek”. Proponuje się zrealizowanie tego zobowiązania poprzez wyłączenie z kosztów podatkowych poniesionych wydatków oraz wartości przekazanych rzeczy, praw lub wykonanych usług, wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy”. Oczywiście w rachunku kosztów spółki z o.o. nie figuruje pozycja „łapówki”. Jak niesie wieść gminna, taki wydatek może być ukryty pod pozycją „usługi konsultingowe”, „wydatki reklamowe”, „zakup usług u podwykonawców”. W przypadku wykazania przez organy podatkowe (np. na podstawie prawomocnych orzeczeń karnych), że wydatki tego typu były tak naprawdę łapówkami, nie będą one kosztem uzyskania przychodu”.

Moim zdaniem łapówek nigdy nie można było wliczać w koszty, ale dopiero teraz zostało to w sposób bardzo wyraźny podkreślone. Nie będzie więc miało znaczenia, jak zakwalifikowany zostanie wydatek, jeśli de facto jest to łapówka, to na pewno nigdy nie będzie kosztem.

czwartek, 4 grudnia 2008

Jakie są zmiany podatkowe na 2009 r.?

Już wkrótce czekają Cię zmiany w updop. Większość z nich wchodzi w życie 1 stycznia 2009 r. Najważniejsze zmiany są następujące:
- ostatniej zaliczki na podatek dochodowy w roku podatkowym już nie będziesz odprowadzać w podwójnej wysokości, lecz jej wysokość obliczysz od rzeczywistej wysokości dochodu - te zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2010 r.,
- spółka nieodpłatnie użyczając należącą do niej nieruchomość nie będzie osiągać przychodu z tego tytułu - nie zapłaci zatem podatku,
- przekształcenie spółki z o.o. w spółkę osobową będzie mniej korzystne podatkowo, gdyż będzie wiązało się z opodatkowaniem wartości niepodzielonych zysków,
- niższa niż obecnie będzie stawka odsetek za zwłokę naliczanych w przypadku, gdy spółka błędnie nie zakwalifikowała składnika majątku do środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych, ponieważ używała go dłużej niż rok, nie spełniła zatem wymogu, iż powinien on nie przekraczać roku,
- należności pracownicze spółka będzie zaliczać do kosztów według nowych zasad,
- spółka będzie mogła zaliczyć do kosztów kwoty wydane na zaniechane inwestycje,
- dochody podmiotów powiązanych będą korygowane - spółka jako podmiot powiązany z innym podmiotem zagranicznym nie zapłaci podwójnego podatku,
- więcej darowizn spółka będzie mogła wliczyć w koszty,
- łapówki zostaną wykluczone z kosztów uzyskania przychodów,
- spłata pożyczki z klauzulą waloryzacyjną będzie wymagała rozliczenia przychodów i kosztów.

Jeśli jesteś zainteresowany którąkolwiek z tych zmian, to napisz do mnie, a omówię ją w jednym z następnych e-letterów. Szczegółowy opis zmian znajdziesz także w najbliższej aktualizacji Poradnika "Doradca Prezesa spółki z o.o.", w dziale Nowości, w artykule na ten temat, z którego pochodzi powyższy fragment.

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


Jak uniknąć podatku od spadków i darowizn?

Od 1 stycznia 2009 r. wydłużony zostanie termin na poinformowanie fiskusa o nabyciu darowizny lub spadku od członków najbliższej rodziny, dzięki czemu możliwe będzie uniknięcie zapłaty podatku od spadków i darowizn. Dotychczas termin ten wynosił 1 miesiąc, teraz zostanie wydłużony do 6 miesięcy.

To bardzo dobra wiadomość dla Ciebie, gdyż dotychczas, jak pokazuje praktyka, podatnicy często spóźniali się zawiadomieniem o tym fakcie organów podatkowych i w efekcie tracili prawo do zwolnienia. Teraz, kiedy będzie na to więcej czasu, będzie Ci łatwiej uniknąć zapłaty podatku. Pamiętaj jednak, że nowe zasady będą dotyczyć obowiązków podatkowych powstałych po 31 grudnia 2008 r. Dla obowiązków podatkowych powstałych przed tą datą wciąż obowiązuje stary, 1-miesięczny termin.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz w najbliższej aktualizacji Poradnika "Doradca Prezesa spółki z o.o.", w dziale Nowości.

czwartek, 27 listopada 2008

Jakie inne zmiany zajdą w ksh?

Dziś kończymy omawianie zmian w ksh. Poprzednio opisałem zmiany związane bezpośrednio ze spółką z o.o., poniżej natomiast znajdziesz krótkie omówienie innych zmian, które także mogą dotyczyć Twojej spółki.

Spółka cywilna
Zgodnie z obecnie obowiązującymi zasadami spółka cywilna może być przekształcona w spółkę jawną. Przekształcenie wymaga zgłoszenia do sądu rejestrowego przez wszystkich wspólników. Jeżeli natomiast przychody netto spółki cywilnej w każdym z 2 ostatnich lat obrotowych osiągnęły wartość powodującą, zgodnie z przepisami o rachunkowości, obowiązek prowadzenia ksiąg rachunkowych, zgłoszenie jest obowiązkowe i powinno nastąpić w terminie 3 miesięcy od zakończenia 2. roku obrotowego. Nowe zasady usuwają to ostatnie zdanie - przekształcenie spółek cywilnych w spółki handlowe nie będzie więc już obowiązkowe. Będą więc mogły istnieć spółki cywilne o bardzo wysokich przychodach i nie będą musiały zmieniać swojej formy organizacyjno-prawnej.

Spółka jawna
Po zmianach, zawierając umowę spółki jawnej z przedsiębiorcą jednoosobowym, który wniósł do spółki przedsiębiorstwo, odpowiadasz także za zobowiązania powstałe przy prowadzeniu tego przedsiębiorstwa przed dniem utworzenia spółki, ale tylko do wartości wniesionego przedsiębiorstwa według stanu w chwili wniesienia, a według cen w chwili zaspokojenia wierzyciela. Zmiana ta jest o tyle korzystna, że ogranicza Twoją odpowiedzialność za długi wspólnika, o których przecież możesz nie mieć pojęcia zawierając umowę spółki jawnej. Bezpieczniej będziesz mógł zatem zawrzeć umowę spółki jawnej z przedsiębiorcą działającym na podstawie wpisu do ewidencji.

Spółka partnerska
Po zmianach umowa spółki partnerskiej powinna być, pod rygorem nieważności, zawarta na piśmie. Nie ma już konieczności zawierania jej w formie aktu notarialnego.

Spółka akcyjna
Zmiany w spółce akcyjnej są pochodnymi zmian w spółce z o.o. i mogą interesować spółki z o.o. jako ich wspólników i kontrahentów.

1) minimalna wysokość kapitału akcyjnego spółki została zmniejszona do 100.000 zł, łatwiej więc będzie taką spółkę założyć i prowadzić w niej różnego rodzaju działania, np. umorzenie akcji. Niekorzystne to będzie natomiast dla kontrahentów tej spółki, gdyż potencjalnie mniejsza będzie możliwość zaspokojenia się z jej majątku. Dodatkowo w przypadku spółki akcyjnej członkowie jej zarządu nie odpowiadają za długi spółki, jak to jest w przypadku spółek z o.o.;
2) podobnie jak w przypadku spółki z o.o., dywidendę wypłacać się będzie w dniu określonym w uchwale walnego zgromadzenia. Jeżeli zaś uchwała walnego zgromadzenia takiego dnia nie określa, dywidenda jest wypłacana w dniu określonym przez radę nadzorczą. Podobnie jak w przypadku spółki z o.o., dzięki tym zmianom ograniczona zostanie możliwość uznania, że zysk został w spółce zatrzymany;
3) oświadczenia składane spółce przez jedynego akcjonariusza, w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu, będą mogły być złożone na piśmie (a nie jak dotąd w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi lub w formie aktu notarialnego). Jeśli więc Twoja spółka jest jedynym akcjonariuszem, to składanie oświadczeń będzie tańsze i prostsze;
4) podobnie jak w spółkach z o.o., można w spółce akcyjnej odbyć zgromadzenie w sposób nieformalny. Obecnie obowiązuje jednak zasada (której nie ma w spółce z o.o.), że uchwały powzięte w ten sposób, z wyjątkiem uchwał podlegających wpisowi do rejestru, powinny być ogłoszone w terminie miesiąca. Teraz ten obowiązek zostanie zniesiony. Zmiana ta na pewno ułatwi życie spółkom akcyjnym i obniży koszty ich funkcjonowania (nie trzeba będzie płacić za publikowanie często wielostronicowych protokołów).

Więcej szczegółów na temat zmian w ksh znajdziesz w najbliższej aktualizacji poradnika "Doradca Prezesa spółki z o.o.".

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


W jakiej formie należy zastawić udział?

11 stycznia 2009 r. wchodzi w życie zmiana ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów (Dz.U. z 2008 r. nr 180, poz. 1113). Dzięki zmianom łatwiej będzie dokonać wpisu do rejestru i będzie on szerzej dostępny, usunięte także zostały niektóre wątpliwości związane z dotychczasowym funkcjonowaniem rejestru. Szczegółowy opis zmian znajdziesz w najbliższej aktualizacji poradnika "Doradca Prezesa spółka z o.o.", poniżej zamieszczam jedną, najważniejszą dla spółek z o.o. zmianę.

Zgodnie ze starymi zasadami umowa o zastaw powinna być sporządzona na piśmie pod rygorem nieważności. Problem polegał jednak na tym, że z art. 180 ksh wynikało, iż m.in. zastawienie udziału powinno być sporządzone na piśmie z podpisem notarialnie poświadczonym. Praktyka była różna - część umów o zastaw rejestrowy udziału była zawierana na piśmie z podpisem notarialnie poświadczonym, część zaś w zwykłej formie pisemnej. Sądy również miały różną praktykę - jedne przyjmowały umowy na piśmie (i tych była większość), inne żądały podpisów notarialnie poświadczonych.

Sąd Najwyższy wydał w tej sprawie postanowienie (z 31 marca 2004 r., sygn. akt III CK 429/02, opubl. OSNC 2005/4/67), z którego wynikało, że podstawą wpisu w rejestrze zastawów powinna być pisemna umowa o ustanowienie zastawu rejestrowego z podpisami notarialnie poświadczonymi.

Po zmianach umowa zastawnicza powinna być pod rygorem nieważności zawarta na piśmie, zaś do umów o ustanowienie zastawu rejestrowego na wierzytelnościach i prawach nie stosuje się przepisów o formie pisemnej szczególnej określonej w odrębnych przepisach. Co oznacza, że teraz będzie wystarczało zawrzeć umowę na piśmie. To dobra wiadomość dla spółek, wspólników i ich wierzycieli - ustanowienie zastawu będzie łatwiejsze i mniej kosztowne.

czwartek, 20 listopada 2008

W jakiej formie wspólnik powinien składać oświadczenia spółce?

Dziś omówimy kolejne zmiany w Kodeksie spółek handlowych, o których wspominałem tydzień temu.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi zasadami w przypadku, gdy wszystkie udziały spółki przysługują jedynemu wspólnikowi albo jedynemu wspólnikowi i spółce, oświadczenie woli takiego wspólnika składane spółce (zwróć uwagę, że nie chodzi tu o oświadczenia składane "w spółce", a więc np. oddanie głosu na zgromadzeniu) wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności, chyba że ustawa stanowi inaczej. Jednak w sprawach przekraczających zakres zwykłych czynności spółki oświadczenie to wymaga formy pisemnej z podpisem notarialnie poświadczonym (art. 173 ksh).

Nowelizacja uchyla § 2 i 3 art. 173 ksh, co w praktyce oznacza, że teraz oświadczenia woli składane przez ww. wspólnika spółce będą musiały być złożone (pod rygorem nieważności) tylko w zwykłej formie pisemnej. Jeśli zatem taki wspólnik będzie chciał zawrzeć ze spółką umowę, to wystarczy, że zostanie ona sporządzona na piśmie. Niepotrzebna więc będzie wizyta u notariusza, co pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze. Pamiętaj jednak, że jeśli jakiś przepis wymaga zawarcia umowy w formie aktu notarialnego (np. przy sprzedaży nieruchomości), to zachowanie tej formy będzie konieczne.

Więcej na temat zmian w ksh przeczytasz w najbliższej aktualizacji poradnika "Doradca Prezesa spółki z o.o.".

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


Jak zmieni się wysokość grzywny za nieumieszczanie danych o spółce?

Zgodnie z art. 206 ksh pisma i zamówienia handlowe składane przez spółkę w formie papierowej i elektronicznej, a także informacje na stronach internetowych spółki, powinny zawierać:
1) firmę spółki, jej siedzibę i adres,
2) oznaczenie sądu rejestrowego, w którym przechowywana jest dokumentacja spółki oraz numer, pod którym spółka jest wpisana do rejestru,
3) numer identyfikacji podatkowej (NIP),
4) wysokość kapitału zakładowego.

Obecnie każdemu członkowi zarządu, który dopuszcza do tego, że pisma i zamówienia handlowe oraz informacje, o których mowa powyżej, nie zawierają powyższych danych, podlega grzywnie w wysokości do 10.000 zł. Po zmianach kwota grzywny zostanie zmniejszona do 5.000 zł.

czwartek, 13 listopada 2008

Jakie zmiany w ksh czekają spółki z o.o.?

Obniżenie minimalnej wysokości kapitału zakładowego do 5.000 zł, zniesienie surowych wymogów dotyczących form oświadczeń woli składanych spółce przez wspólnika w spółkach jednoosobowych, skrócenie czasu zwrotu dopłaty i ułatwienie w zasadach wypłaty dywidendy to bardzo korzystne dla spółki, choć nie jedyne, zmiany w ksh. Poszczególne kwestie będę omawiał co tydzień. Dziś poruszę zagadnienie obniżenia minimalnej wysokości kapitału zakładowego oraz uproszczenie zasad wypłaty dywidend.

Minimalna wysokość kapitału zakładowego zostanie zmniejszona z 50.000 zł do 5.000 zł. Czy ta zmiana jest konieczna? Moim zdaniem tak, ale sprawdźmy korzyści płynące z tego rozwiązania i jego wady.

Korzystne konsekwencje tej zmiany są m.in. następujące:

- spółkę z o.o. łatwiej będzie założyć, gdyż potrzebny do tego będzie dużo mniejszy (dziesięciokrotnie!) kapitał. Warto zauważyć, że przedmiotem wkładu nie musi być gotówka, może to być także wkład niepieniężny;
- łatwiej będzie prowadzić spółki już założone - spółki o minimalnym kapitale zakładowym często stawały wobec sytuacji, w której nie mogły np. umorzyć udziałów wspólnika, gdyż wtedy wysokość kapitału zakładowego spadłaby poniżej ustawowego minimum. W takiej sytuacji musiały najpierw podwyższać kapitał, by potem dopiero umorzyć udziały - zabierało to dużo czasu i było kosztowne. Dzięki nowym zasadom prowadzenie już istniejącej spółki będzie więc łatwiejsze, gdyż będzie można "zejść" z kapitałem zakładowym poniżej dotychczasowego minimum, np. także jeśli wspólnicy będą chcieli wycofać część kapitału ze spółki;
- możliwe będzie wznowienie działalności przez spółki, które działały za czasów obowiązywania Kodeksu handlowego, a które z różnych powodów nie były w stanie podwyższyć kapitału zakładowego do 50.000 zł.

Są jednak także negatywne konsekwencje tej zmiany, polegające np. na tym, że kapitał zakładowy pełni tzw. funkcję gwarancyjną. Obniżenie jego wysokości powoduje zatem zmniejszenie szansy dla wierzycieli spółki na zaspokojenie się z jej majątku. Nie jest to jednak zmiana tak niekorzystna, jak by się na pierwszy rzut oka wydawało, gdyż w praktyce funkcja gwarancyjna, o której mowa była powyżej, i tak często nie spełniała swojej roli. Ponadto niejako dodatkowym zabezpieczeniem dla wierzycieli spółki z o.o. jest możliwość dochodzenia należności także od członków zarządu tej spółki (art. 299 ksh).

Zmiany w Kodeksie spółek handlowych wynikają z ustawy, która już została uchwalona przez Sejm (23 października 2008 r.) i naszym zdaniem (jeśli nie będzie jakiegoś opóźnienia w pracach legislacyjnych) powinna wejść w życie w styczniu 2009 r. Więcej na temat zmian przeczytasz w najbliższej aktualizacji Poradnika "Doradca Prezesa spółki z o.o.".

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


O czym musisz pamiętać wypłacając dywidendę?

Obecnie nie istnieje żadna szczegółowa regulacja dotycząca sytuacji, w której zgromadzenie wspólników podjęło uchwałę o wypłacie dywidendy, ale nie wskazało kiedy ma ona być płatna. W związku z tym organy podatkowe często uznawały, że jeśli wypłata dywidendy nie następowała natychmiast, to oznaczało to nieodpłatne świadczenie przez wspólników na rzecz spółki i rodziło obowiązek podatkowy. Tymczasem w spółkach bardzo często podejmowane są uchwały o wypłacie dywidendy, w sytuacji gdy spółka nie ma w gotówce środków na ich pełną, jednorazową wypłatę.

Po zmianach będzie dużo prościej, gdyż do art. 193 dodano § 4, zgodnie z którym dywidendę wypłaca się w dniu określonym w uchwale wspólników. Jeżeli zaś uchwała wspólników takiego dnia nie określa, dywidenda będzie wypłacana w dniu określonym przez zarząd. Zarząd będzie miał więc możliwość "naprawienia" błędu zgromadzenia i określić termin, w którym dywidenda ma zostać wypłacona. Zauważ przy tym, że właśnie zarząd, znający dokładnie sytuacje finansową spółki będzie w stanie określić, kiedy spółka będzie w stanie zgromadzić gotówkę na wypłatę. Przepisy nie określają, w jaki sposób zarząd ma określić ten dzień, sugerowałbym jednak podjęcie w tej sprawie uchwały.

Nowelizacja nie określa jednak wprost, co się dzieje jeśli zarząd określiłby np. termin wypłaty na następny rok. Czy takie działanie byłoby zgodne z prawem? Na pewno taka sytuacja zwróci uwagę organów podatkowych. Zapewne takie sytuacje będą się zdarzały w praktyce i niebawem pojawią się rozstrzygnięcia sądów w tym zakresie. Moim zdaniem zarząd, z ostrożności, nie powinien określać zbyt późnego terminu na wyparte dywidendy, chyba że jest w stanie udowodnić, iż spółka potrzebowała takiego właśnie czasu na zgromadzenie pieniędzy na wypłatę.

czwartek, 6 listopada 2008

Jakie są zmiany w zamówieniach publicznych?

24 października 2008 r. weszły w życie zmiany w zakresie zamówień publicznych (ustawa z 4 września 2008 r. o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2008 r. nr 171, poz. 1058).

Zmian jest wiele, poniżej sygnalizuję tylko niektóre z nich. Kompleksowo o zmianach przeczytasz w najbliższej aktualizacji Poradnika "Doradca Prezesa spółki z o.o.", w artykule, z którego pochodzą poniższe informacje.

Przede wszystkim teraz zamawiający ma obowiązek poprawić w Twojej ofercie:

- oczywiste omyłki pisarskie,
- oczywiste omyłki rachunkowe z uwzględnieniem konsekwencji rachunkowych dokonanych poprawek oraz
- inne pomyłki, które polegają na niezgodności oferty z treścią specyfikacji istotnych warunków zamówienia (dalej: siwz), pod warunkiem że korekta nie spowoduje istotnej zmiany treści Twojej oferty.

To korzystna zmiana, musisz jednak pamiętać, że w terminie 3 dni od dnia otrzymania od zamawiającego informacji o poprawieniu omyłki w Twojej ofercie w określony sposób musisz wyrazić swoją zgodę na dokonaną korektę! W przeciwnym razie zamawiający odrzuci ofertę.

Kolejna zmianą, również korzystną, jest zniesienie minimalnego progu wadium, w związku z czym może się ono okazać niższe niż dotychczas.

Możliwe także będzie przedłużenie przez Ciebie terminu związania ofertą. Przedłużenie będzie możliwe o 60 dni.

Niższe także będą opłaty za odwołanie, np. w robotach budowlanych, jeśli wartość zamówienia jest mniejsza niż 5.150.000 euro, zapłacisz 10.000 zł, a jeśli wartość zamówienia jest równa lub wyższa niż 5.150.000 euro - 20.000 zł.

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


Dlaczego musisz zwracać uwagę, czy fiskus wskazał konkretną datę, kiedy powinien być złożony wniosek o ogłoszenie upadłości?

Jeśli chcesz uniknąć odpowiedzialności za długi spółki, to musisz złożyć na czas wniosek o ogłoszenie jej upadłości. Jeśli fiskus będzie próbował pociągnąć Cię do odpowiedzialności, to przed sądem możesz się jednak także bronić argumentując, że nie wykazał on, kiedy wystąpiły przesłanki do złożenia tego wniosku.

W jednej ze spraw fiskus wydał decyzję o pociągnięciu do odpowiedzialności za zobowiązania podatkowe spółki członka jej zarządu. Członek zarządu zakwestionował to stanowisko i spór trafił do rozstrzygnięcia przed Wojewódzki Sąd Administracyjny. Sąd uchylił decyzję organów podatkowych (wyrok WSA w Krakowie z 15 lipca 2008 r., sygn. akt I SA/Kr 1249/07), zaś jego argumentacja może być pomocna także innym członkom zarządu, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji.

Członek zarządu powoływał się przede wszystkim na to, że w czasie, gdy powstały zaległości podatkowe spółki przebywał w szpitalu i nie mógł złożyć wniosku o ogłoszenie upadłości. Sąd zwrócił jednak uwagę na coś innego - członek zarządu może się uwolnić, jeśli złoży wniosek o ogłoszenie upadłości "we właściwym czasie", tymczasem w sprawie tej fiskus nie ustalił precyzyjnie, kiedy wystąpiła przesłanka do złożenia wniosku, co z kolei powoduje, że nie można ustalić, czy członek zarządu mógł go złożyć, czy też nie. W tego typu postępowaniu zawsze sprawdź więc, czy fiskus dokładnie określił datę, w której wniosek o ogłoszenie upadłości powinien zostać złożony.

środa, 29 października 2008

Czy spółka musi prowadzić księgę udziałów i składać listę wspólników?

Jeden z naszych Czytelników został niedawno członkiem zarządu w spółce z o.o. i stwierdził, że w spółce nie była prowadzona księga udziałów i lista wspólników, brak jest też księgi protokołów i innych dokumentów wewnętrznych spółki. Jak ma postąpić – czy prowadzenie tych dokumentów jest konieczne i czy coś mu grozi w przypadku ich nie posiadania? Jak ma zdobyć brakujące informacje?

Księgę wspólników prowadzi zarząd spółki z o.o., jest to jeden z jego obowiązków. Szczegółowe informacje o księdze udziałów i liście wspólników można znaleźć w art.188 ksh.

W księdze wspólników wpisuje się:
- nazwisko i imię albo firmę (nazwę) wspólnika,
- siedzibę i adres wspólnika,
- liczbę posiadanych przez wspólnika udziałów,
- wartość nominalną udziałów,
- ustanowienie zastawu lub użytkowania i wykonywanie prawa głosu przez zastawnika lub użytkownika, miejsce na te wpisy znajdują się w rubryce "Uwagi",
- wszelkie zmiany dotyczące osób wspólników i przysługujących im udziałów. Tak więc w przypadku zbycia udziałów nowy wspólnik powinien zostać do niej wpisany, a poprzedni wykreślony itp.
Księga udziałów jest dostępna w siedzibie spółki i każdy wspólnik może ją przeglądać.

Na podstawie księgi udziałów tworzona jest lista wspólników. Obejmuje ona:
- nazwisko i imię albo firmę (nazwę) wspólnika,
- siedzibę wspólnika,
- liczbę posiadanych przez wspólnika udziałów,
- wartość nominalną udziałów,
- ustanowienie zastawu lub użytkowania udziału.

Listę udziałów zarząd ma obowiązek, po każdym wpisaniu zmiany w księdze udziałów, złożyć do KRS. Listę wspólników podpisuje cały zarząd. Warto pamiętać, że do KRS wpisywani są wspólnicy mający co najmniej 10% udziałów. Tak więc w odpisie KRS będą uwidocznieni tylko więksi wspólnicy, mniejsi zaś znajdują się w aktach rejestrowych właśnie na liście wspólników.

Nieprowadzenie księgi udziałów i nieskładnie sądowi rejestrowemu listy wspólników grozi poważnymi konsekwencjami dla członków zarządu - każdy z nich, który dopuścił do takiej sytuacji, jest narażony na grzywnę do 20.000 zł.

Kolejną kwestią jest posiadanie w spółce księgi protokołów. Zgodnie z przepisami ksh uchwały zgromadzenia wspólników powinny być wpisane do księgi protokołów i podpisane przez obecnych lub co najmniej przez przewodniczącego i osobę sporządzającą protokół. Jeżeli protokół sporządza notariusz, zarząd wnosi wypis protokołu do księgi protokołów.

W protokole należy stwierdzić prawidłowość zwołania zgromadzenia wspólników i jego zdolność do powzięcia uchwał, wymienić powzięte uchwały, liczbę głosów oddanych za każdą uchwałą i zgłoszone sprzeciwy. Do protokołu trzeba dołączyć listę obecności z podpisami uczestników zgromadzenia wspólników. Dowody zwołania zgromadzenia wspólników zarząd powinien dołączyć do księgi protokołów. Ponadto wspólnicy mogą przeglądać księgę protokołów, a także żądać wydania poświadczonych przez zarząd odpisów uchwał (art. 248 ksh). Jak widać z powyższego księga protokołów jest bardzo ważna i to z kilku powodów, najważniejsze jednak jest to, że na jej podstawie zarząd jest w stanie prawidłowo ustalić, co powinien robić (np. jakie uchwały wykonywać, czy można je skarżyć itp.). Do tego bardzo przydatne są informacje zawarte w protokole (np. dotyczące tego, czy zgromadzenie zwołan e było prawidłowo i mogło podejmować uchwały).

Jeśli w spółce nie były dotąd prowadzone ww. księgi, to zarząd powinien natychmiast je ustanowić i prowadzić zgodnie z przepisami. Można oczywiście, a nawet byłoby wskazane, ustalić brzmienie tych ksiąg wstecz, a więc uwzględnić w nich także zdarzenia, które zaszły przed ich założeniem. Skąd jednak wziąć te informacje? Wydaje mi się, że na pewno część z nich powinna znajdować się w spółce, radziłbym także udać się do notariusza obsługującego spółkę - jeśli były dokonywane jakieś czynności potwierdzane notarialnie, to od niego można spróbować uzyskać odpisy aktów notarialnych. Najważniejsze byłoby jednak udanie się do KRS - tam w aktach rejestrowych spółki powinny się znaleźć najważniejsze dokumenty, np. dotyczące zmiany umowy spółki, powoływania i odwoływania członków zarządu czy uwidoczniania, kto jest, a kto nie jest wspólnikiem. Oczywiście większość wpisów w KRS ma tzw. char akter deklaratoryjny, a nie konstytutywny (wpis nie tworzy więc prawa), ale z reguły tego typu sprawy (jak ww.) są zgłaszane do zmiany. Na podstawie tych dokumentów, a w zasadzie ich kopii z akt sądowych (sąd będzie musiał je wydać, a spółka za to zapłacić) może uda się choć częściowo uzupełnić braki w dokumentacji wewnątrz spółki.

Jakie jeszcze dokumenty wewnętrzne spółka powinna prowadzić? Przeczytasz o tym w najbliższej aktualizacji poradnika "Doradca Prezesa spółki z o.o.".

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


Jakie dane powinny się znaleźć w umowie zawieranej przez spółkę?

Umowa zawierana przez spółkę powinna w zakresie obu stron umowy precyzować w dostateczny sposób kontrahenta, tzn. w przypadku osób prawnych określać ich nazwę i siedzibę, w przypadku zaś osób fizycznych – wskazywać ich imię i nazwisko oraz np. PESEL. W każdym razie strony powinny być na tyle szczegółowo określone, by nie budziło wątpliwości, kto zawarł umowę.

Ponadto trzeba pamiętać, że w Kodeksie spółek handlowych znajduje się przepis, zgodnie z którym pisma i zamówienia handlowe składane przez spółkę z o.o. w formie papierowej i elektronicznej, a także informacje na stronach internetowych spółki, powinny zawierać:
- firmę spółki, jej siedzibę i adres,
- oznaczenie sądu rejestrowego, w którym przechowywana jest dokumentacja spółki oraz numer, pod którym spółka jest wpisana do rejestru,
- NIP,
- wysokość kapitału zakładowego.
Powyższe informacje muszą się znaleźć nawet na pismach do stałych kontrahentów spółki. Jeśli członek zarządu dopuści do tego, że tych informacji tam nie będzie, to naraża się na grzywnę w wysokości 10.000 zł (art. 595 ksh).

Przepisy ksh wskazując, że chodzi o "pisma handlowe", nie precyzują, czy dotyczy to umów. Radziłbym jednak powyższe informacje umieszczać także na umowach. Informacja taka może brzmieć następująco:
"ABC sp. z o.o." z siedzibą w Warszawie, ul. Zielna 77, 00-123 Warszawa, wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy XIII Wydział Rejestrowy pod nr KRS 0000012345, NIP 1110101111, kapitał zakładowy 50.000 zł.

czwartek, 23 października 2008

Czy możesz rozwiązać spółkę powołując się na konflikty między wspólnikami?

Sytuacja, w której między wspólnikami spółki z o.o. wybucha konflikt, a żadna z jego stron nie może zdobyć przewagi i niemożliwe jest wyłączenie wspólnika, wcale nie należy do rzadkości. Spółkę dotyka wtedy z reguły paraliż decyzyjny, gdyż żadna ze stron (ze względu na równowagę sił) nie może podjąć korzystnych dla siebie uchwał, np. w zakresie powołania czy odwołania zarządu. Sąd Najwyższy w wydanym niedawno wyroku podkreślił, że w takiej sytuacji możliwe będzie rozwiązanie spółki (wyrok Sądu Najwyższego z 10 kwietnia 2008 r., sygn. akt IV CSK 20/08, LEX nr 393849).

W sprawie tej jeden ze wspólników wniósł pozew przeciwko spółce z o.o., żądając jej rozwiązania. Podstawą tego żądania był całkowity brak współpracy między wspólnikami, co z kolei powodowało, że spółka nie mogła normalnie funkcjonować.

Spółka przynosiła zysk (choć jej sytuacja ekonomiczna nie była najlepsza), jednak z § 20 ust. 2 umowy spółki wynika, że zgromadzenie wspólników jest zdolne do podjęcia wiążących uchwał, jeżeli są na nim obecni wspólnicy lub ich pełnomocnicy, reprezentujący co najmniej 2/3 kapitału zakładowego. Tymczasem na 3 zgromadzeniach wspólników w 2006 r. nie zostały podjęte żadne uchwały z powodu braku quorum wymaganego w umowie (nie stawiał się jeden ze wspólników, będący jednocześnie członkiem zarządu). Było to spowodowane konfliktem między tym wspólnikiem (oraz jeszcze jedną popierającą go osobą) a pozostałymi wspólnikami. Brak możliwości podejmowania uchwał uniemożliwiał więc normalną działalność spółki.

Sąd okręgowy wydał wyrok rozwiązujący spółkę, zaś jako jednego z likwidatorów wskazał wspólnika, który złożył powództwo. Sąd oparł się przy tym na art. 271 ksh, zgodnie z tym artykułem sąd może wyrokiem orzec rozwiązanie spółki m.in. na żądanie wspólnika lub członka organu spółki, jeżeli osiągnięcie celu spółki stało się niemożliwe albo jeżeli zaszły inne ważne przyczyny wywołane stosunkami spółki.

Z kolei sąd apelacyjny podkreślił, że także wśród specjalistów panuje przekonanie, że do „ważnych przyczyn, wywołanych stosunkami spółki” należy w szczególności właśnie brak możliwości powzięcia uchwały przez zgromadzenie wspólników, w sytuacji, gdy istnieją 2 grupy wspólników o takiej samej liczbie głosów, które wzajemnie się zwalczają i działają przeciwko sobie, czego skutkiem jest np. brak możliwości powzięcia uchwały co do spraw objętych zwyczajnym zgromadzeniem wspólników - bilansu oraz rachunku zysków i strat. Ważną przyczyną jest także brak możliwości podejmowanie decyzji w sprawie np. powołania i odwołania decyzji.

Sąd apelacyjny uznał także za prawidłowe powołanie likwidatorów, mimo że zgłaszane były przez spółkę zarzuty co do tego, iż osoby te działały na szkodę spółki.

Sąd Najwyższy uznał, że podstawowym zadaniem spółki jest dążenie do określonego, wskazanego przez wspólników celu, np. gospodarczego. Osiągnięcie tego celu jest możliwe, jeśli wspólnicy współdziałają ze sobą w tym zakresie. W tym zakresie, zdaniem sądu, osiągnięcie celu spółki nie będzie możliwe, jeśli spółka nie może normalnie funkcjonować, gdyż podejmowanie uchwał przez zgromadzenie wspólników jest blokowane.

Zdaniem SN sąd I instancji prawidłowo powołał likwidatorów i podkreślił, że wybór ten należy do sądu, które w dodatku nie podlega kontroli kasacyjnej. Jeśli zaś osoby te zostaną niewłaściwie powołane lub pojawią się okoliczności, które będą uzasadniały ich odwołanie, to sąd będzie mógł ich odwołać i powołać nowych.

Z powyższego orzeczenia płyną dla spółek, w których istnieje konflikt między wspólnikami, dwa bardzo ważne wnioski:

1) konflikt między wspólnikami może być powodem rozwiązania spółki. Zresztą w sytuacji, gdy konflikt prowadzi do paraliżu spółki, którego nie da się w żaden inny sposób usunąć, jest to jedyne wyjście. Zwróć jednak uwagę, że na tym etapie trzeba być w stanie wykazać przed sądem, że konflikt na prawdę prowadzi do paraliżu spółki - w tym przypadku wykazano 3 zgromadzenia wspólników, które nie mogły podjąć uchwał. Na pewno nie będzie wystarczające wykazanie, że np. jeden raz nie podjęto uchwał. Aby przyspieszyć procedurę rozwiązania spółki, jeśli jedno zgromadzenie nie odbyło się, zwoływać jak najszybciej je ponownie;
2) to sąd wyznaczy likwidatora, a więc osobę zarządzającą spółką podczas likwidacji. Powinieneś więc wskazać taką osobę i przedstawić argumentację za taką osobą, także jeśli występujesz o oddalenie powództwa o rozwiązanie spółki (na wypadek gdyby sąd jednak powództwo uwzględnił).

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


Jaka kara grozi Ci za niezwołanie nadzwyczajnego zgromadzenia na wniosek wspólnika?

Zgromadzenie wspólników zwołuje zarząd, jeśli tego nie zrobi, to każdy jego członek może zapłacić grzywnę w wysokości 20.000 zł i nie pomogą tłumaczenia, że zwołanie zgromadzenia nie miało sensu.

Zgodnie z przepisami ksh wspólnik lub wspólnicy reprezentujący co najmniej 1/10 kapitału zakładowego mogą żądać zwołania nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników, jak również umieszczenia określonych spraw w porządku obrad najbliższego zgromadzenia wspólników (art. 236 ksh). Wystarczy, że żądanie takie złożą na piśmie zarządowi najpóźniej na miesiąc przed proponowanym terminem zgromadzenia wspólników.

Sprawa, którą rozstrzygał sąd (orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, sygn. akt VI SA/Wa 958–960/08), dotyczyła co prawda spółki akcyjnej i to dość specyficznej (była to spółka ubezpieczeniowa), ale argumentacja sądu pasuje także do spółek z o.o. W spółce tej akcjonariusze bardzo często zwoływali zgromadzenia, które jednak kończyły się niczym, gdyż nie byli oni w stanie nawet wybrać przewodniczącego obrad. Przy kolejnym żądaniu zwołania zgromadzenia zarządu spółki uznał, że jest to niecelowe i zgromadzenia nie zwołał.

Sąd uznał jednak, ze zarząd nie ma prawa oceniać zasadności zwoływania zgromadzenia przez wspólników - nie popełnij więc tego błędu i zwołuj zgromadzenia nawet jeśli uważasz, że do niczego ono nie doprowadzi. W szczególnych sytuacjach możesz spróbować doprowadzić do wyłączenia wspólnika, który bezzasadnie ciągle domaga się odbywania zgromadzeń, przez co paraliżuje pracę spółki i naraża ją na niepotrzebne koszty.

środa, 15 października 2008

Jak odwołanie z funkcji wpłynie na Twoje prawa wynikające z umowy o pracę?

Przede wszystkim musisz pamiętać, że jeśli zasiadasz w zarządzie spółki, a jednocześnie jesteś w niej zatrudniony na umowę o pracę, to stosunek pracy jest odrębnym stosunkiem prawnym od pełnienia funkcji w zarządzie (wyrok SN z 7 stycznia 2000 r., I PKN 404/99, OSNP nr 10/2001, poz. 347).

Wygaśnięcie mandatu (np. na skutek odwołania członka zarządu) nie oznacza zatem automatycznie jednoczesnego rozwiązania umowy o pracę. Stosunek pracy trwa nadal. Stanowi jednak uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia tej umowy. Aby rozwiązać umowę o pracę z członkiem zarządu, spółka musi złożyć odrębne oświadczenie woli, zmierzające do rozwiązania stosunku pracy. Wynika to także z treści art. 203 § 1 zdanie 2 ksh według którego „wygaśnięcie mandatu nie pozbawia go (byłego członka zarządu) roszczeń ze stosunku pracy lub innego stosunku prawnego dotyczącego pełnienia funkcji członka zarządu”. Członek zarządu ma więc prawo do wszelkiego rodzaju odpraw, odszkodowań itp. tak jak każdy inny pracownik spółki. W przeciwieństwie do „zwykłych” pracowników sądy często odmawiają jednak przywrócenia do pracy członków zarządu.

Co do zasady umowa o pracę nie musi być związana z okresem kadencji członka zarządu. Potwierdził to Sąd Najwyższy, według którego kadencyjność organów spółki prawa handlowego nie wymaga zawierania z członkami zarządów umów o pracę na czas określony równy okresowi kadencji (orzeczenie z 10 sierpnia 2000 r., I PKN 758/99). Może być jednak zawarta taka umowa, będzie to umowa na czas wykonywania określonej pracy, która to praca jest w umowie o pracę określona jako pełnienie funkcji członka zarządu. Sąd Najwyższy w wyroku z 25 stycznia 2007 r. (I PK 213/06) uznał, że umowa o pracę zawarta na czas pełnienia funkcji prezesa zarządu spółki ma charakter umowy o pracę na czas wykonania określonej pracy. Zauważ, że użytego w art. 25 § 1 kp pojęcia „czas wykonania określonej pracy” nie należy pojmować w sensie wynikowym (jak przy umowie o dzieło), lecz czynnościowym.

Zatrudnienie na czas wykonywania określonej pracy przewiduje art. 25 kp. Na podstawie art. 30 § 1 pkt 5 kp taka umowa o pracę rozwiązuje się z dniem ukończenia pracy, dla której wykonania była zawarta. Jeżeli więc członek zarządu np. został odwołany lub złożył rezygnację, to upłynął czas wykonywania pracy, na jaki został zatrudniony. Wtedy umowa o pracę zawarta z nim rozwiązuje się automatycznie tak, jak każda inna umowa zawarta na czas wykonywania określonej pracy.

Jeśli interesuje Cię ta tematyka, to więcej przeczytasz w jednym z artykułów, które publikujemy w najbliższej aktualizacji Poradnika „Doradca Prezesa spółki z o.o.” – z niego też pochodzą powyższe informacje.

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


Czy odpowiadasz za długi spółki powstałe w czasie, gdy nie pełniłeś funkcji?

Twoja odpowiedzialność, jako członka zarządu spółki z o.o., za długi spółki wynika z art. 116 Ordynacji podatkowej (w przypadku zobowiązań podatkowych i składek na ZUS) i art. 299 ksh (zwykłe, cywilne wierzytelności).

Z Ordynacji podatkowej wynika wprost, że odpowiedzialność członków zarządu obejmuje tylko zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, które powstały w czasie pełnienia przez nich obowiązków członka zarządu. Oznacza to, że za inne zobowiązania nie będziesz ponosił odpowiedzialności.

Zapisu takiego nie ma w przypadku art. 299 ksh, co oznacza, że nie ma znaczenia, kiedy powstały długi – członek zarządu będzie ponosił pełną odpowiedzialność. Może się jednak od niej uwolnić, jeśli wykaże, że złożył na czas wniosek o ogłoszenie upadłości spółki lub że niezgłoszenie takiego wniosku na czas nie nastąpiło z jego winy (np. nie mógł złożyć wniosku, gdyż w tym czasie z powodu choroby faktycznie nie pełnił funkcji). Ciekawą sytuacją jest, jeśli członek zarządu dopiero obejmuje swoją funkcję, spółka zaś już od jakiegoś czasu spełnia kryteria do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Moim zdaniem członek zarządu może skutecznie próbować bronić się tym, że musiał mieć odpowiedni czas, by zapoznać się z faktyczną sytuacją spółki – trudno, by następnego dnia po objęciu funkcji składał wniosek o ogłoszenie jej upadłości.

czwartek, 9 października 2008

Jak uchronić się przed domniemaniem winy w niezłożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości spółki?

Jako członek zarządu odpowiadasz za długi spółki, jeśli egzekucja przeciwko niej okaże się bezskuteczna (art. 299 ksh). Podstawową przesłanką, dzięki której możesz uwolnić się od odpowiedzialności, jest wykazanie, że na czas został zgłoszony wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. W niedawno wydanym wyroku Sąd Najwyższy (wyrok Sądu Najwyższego z 11 marca 2008 r., sygn. akt II CSK 545/07, LEX nr 385597) wskazał, że istnieje domniemanie winy członka zarządu w niezgłoszeniu wniosku o upadłość we właściwym czasie, oznacza to, że to Ty, jako członek zarządu, będziesz musiał udowodnić, że nie ma w tym Twojej winy.

W sprawie tej spółka z o.o. nie była w stanie płacić swoim pracownikom, wynagrodzenia uiścił więc FGŚP, który następnie wystąpił o zwrot tej kwoty od spółki, a gdy to się nie udało, Fundusz wystąpił o zapłatę przeciwko członkom zarządu spółki.

Sądy obu instancji uznały, że członkowie zarządu powinni zapłacić solidarnie 1.600.017,16 zł z ustawowymi odsetkami, obciążając członków zarządu kosztami procesu. Zarząd próbował co prawda złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości (został on oddalony) i rozwiązać spółkę. Zdaniem sądów wnioski o ogłoszenie upadłości były złożone zbyt późno, bowiem członkowie zarządu już w listopadzie 2001 r. stwierdzili, że dalszy byt spółki jest zagrożony (wniosek złożyli zaś w lutym 2002 r.). Nie wyjaśnili oni, z jakich przyczyn wynikło opóźnienie w złożeniu wniosku.

Sąd Najwyższy stwierdził, że w orzecznictwie sądowym przyjmuje się, iż właściwy czas na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości jest przesłanką obiektywną ustalaną na podstawie okoliczności faktyczne każdej sprawy (por. wyrok SN z 13 grudnia 2007 r., I CSK 313/07, niepubl.). Nie ma tu więc znaczenia subiektywna świadomość członków zarządu w zakresie. Tymczasem art. 299 § 2 ksh przewiduje domniemanie winy członka zarządu w niezgłoszeniu wniosku o upadłość we właściwym czasie. Sąd Najwyższy podkreślił, że członkowie zarządu muszą znać na bieżąco stan finansowy spółki i możliwość zaspokojenia długów (wyrok SN z 6 czerwca 1997 r., sygn. akt III CKN 65/97, opubl. OSNC 1997/11/181, OSP 1998/1/6).

Z powyższego oraz okoliczności sprawy wynika, że wniosek o ogłoszenie upadłości spółki został złożony zbyt późno, zaś członkowie zarządu nie wykazali w żaden sposób, że w tym opóźnieniu nie było ich winy. Takimi dowodami mogły być np.: opinia biegłego, że w danej sytuacji zarząd nie miał świadomości spełnienia przesłanek do wniosku o ogłoszenie upadłości, opinie świadków, że w tym czasie członek zarządu faktycznie nie miał możliwości spełniania swych funkcji (np. na skutek choroby) itp.

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


Jak otrzymać 300.000 zł dotacji na rozwój firmy?

Twoja spółka może skorzystać z programu „Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw”. Jest to pomoc finansowa dla małych firm, polegająca na tym, że w zmian za tworzenie miejsc pracy przyznawana jest refundacja części kosztów inwestycji.

Program ten jest dostępny tylko dla niektórych spółek z o.o., które są tzw. mikroprzedsiębiorstwami i które mają swoje siedziby lub oddziały w małych miejscowościach do 5 tys. mieszkańców. Zwróć jednak uwagę, że to ostatnie kryterium nie jest tak trudno spełnić – nawet jeżeli spółka posiada siedzibę w miejscowości powyżej 5tys. mieszkańców, może wziąć w nim udział – wystarczy, że założy oddział w małej miejscowości i w niej ulokuje inwestycję.

Pomoc finansowa przyznawana w ramach programu wynosi na jednego beneficjenta maksymalnie 300 tys. zł, z tym że jej wysokość przyznana na realizację jednej operacji nie może przekroczyć:
- 100 tys. zł - jeżeli ekonomiczny plan operacji przewiduje utworzenie od 1 do 2 miejsc pracy;
- 200 tys. zł - jeżeli ekonomiczny plan operacji przewiduje utworzenie więcej niż 2 i mniej niż 5 miejsc pracy;
- 300 tys. zł - jeżeli ekonomiczny plan operacji przewiduje utworzenie co najmniej 5 miejsc pracy;
w przeliczeniu na pełne etaty średnioroczne i jest to uzasadnione zakresem rzeczowym operacji.

Więcej informacji, dotyczących tego jak i kiedy możesz skorzystać z powyższego programu, znajdziesz w najbliższej aktualizacji poradnika „Doradca Prezesa spółki z o.o.” w dziale „Nowości”.

czwartek, 2 października 2008

Do kiedy trzeba zgłosić urlop „na żądanie”?

Zgodnie z przepisami prawa pracy pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż 4 dni urlopu w każdym roku kalendarzowym. Pracownik zgłasza żądanie udzielenia urlopu najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu (art. 167(2) kp).

Kiedy jednak w praktyce pracownik powinien zgłosić wniosek urlopowy - w dniu rozpoczęcia urlopu, na tydzień wcześniej?

W wyroku Sądu Najwyższego z 15 listopada 2006 r. (sygn. akt I PK 128/06, opubl. OSNP 2007/23-24/346, M.Prawn. 2006/23) znalazło się stwierdzenie, że: „Wniosek o udzielenie urlopu „na żądanie” (art. 1672 k.p.) powinien być zgłoszony najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu, jednak do chwili przewidywanego rozpoczęcia pracy przez pracownika według obowiązującego go rozkładu czasu pracy.”.

Ponadto wniosek o udzielenie takiego urlopu powinien być zgłoszony w takich godzinach, w których pracodawca poprzez osoby uprawnione może takiego urlopu udzielić, nawet jeżeli praca wykonywana jest całodobowo, a pracodawca nie zapewnia całodobowej obecności w pracy osób, które mogą podjąć decyzję o udzieleniu urlopu. Zdaniem sądu biorąc pod uwagę obowiązek dbałości pracownika o dobro pracodawcy należy przyjąć, że pracownik powinien zgłosić swe żądanie najwcześniej jak to możliwe, aby pozwolić pracodawcy na podjęcie środków zaradczych wynikających z potrzeby zapewnienia zastępstwa.

Sąd podkreślił także, że „obowiązek pracownika ma charakter względny w tym znaczeniu, że obowiązek ten może podlegać modyfikacjom (np. w regulaminie pracy albo w przyjętej u danego pracodawcy i powszechnie stosowanej wobec wszystkich pracowników przez dłuższy czas praktyce zakładowej) w sytuacji, gdy uzasadnia to specyfika organizacji pracy u pracodawcy, związana z systemem pracy wielozmianowej i ograniczoną w związku z tym dostępnością do służb pracowniczych wykonujących pracę w godzinach pracy biura (np. od godz. 8.00 do godz. 16.00 albo - jak ustalono w rozpoznawanej sprawie - do 14.00).”.

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


Jak obliczyć odszkodowanie za zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy?

Były pracownik, związany z zakazem konkurencji, ma prawo do odszkodowania od spółki. Oblicza się je w odniesieniu do wynagrodzenia otrzymanego przez niego w okresie odpowiadającym długości zakazu konkurencji. Praktycznym problemem jest jednak, w jakiej wysokości ma zostać ono wypłacone, jeśli zakaz ma obowiązywać dłużej niż samo zatrudnienie?

Dotychczas sądy często przyjmowały, że w takim przypadku odszkodowanie przysługuje w wysokości 25% wynagrodzenia otrzymanego przez cały okres pozostawania w stosunku pracy. 8 stycznia br. Sąd Najwyższy zdecydował jednak (sygn. akt I PK 161/07), że jeśli okres zatrudnienia był krótszy niż okres obowiązywania zakazu konkurencji, wysokość odszkodowania minimalnego powinna być odniesiona do wynagrodzenia, jakie pracownik hipotetycznie by otrzymał, gdyby był zatrudniony przez taki sam czas, jak okres obowiązywania zakazu. W praktyce oznacza to, że będziesz musiał płacić wyższe odszkodowanie pracownikowi z tytułu zakazu konkurencji.

czwartek, 25 września 2008

Dlaczego musisz na bieżąco kontrolować stan spółki?

Sąd Najwyższy zdecydował ostatnio, że członkowie zarządu, jeśli chcą uniknąć odpowiedzialności za długi spółki, muszą uważać, by na czas złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Jeśli dopuszczają do tego, że spółka przez kilka lat coraz bardziej pogrąża się w długach, to nie mogą potem twierdzić, iż wierzyciel nie poniósł szkody, bo wniosek o ogłoszenie upadłości i tak zostałby oddalony.

W tej sprawie (sygn. akt V CSK 421/07) wynajmujący skierował pozew przeciwko dwóm członkom zarządu jednej ze spółek z o.o. (byli oni jednocześnie jedynymi wspólnikami spółki). Żądał on zapłaty za zaległy czynsz, którego spółka nie zapłaciła i którego nie udało się wyegzekwować z jej majątku. Spółka ta przez dłuższy czas borykała się z trudnościami finansowymi, a jej straty wielokrotnie przewyższały stan majątku. Zarząd złożył w końcu wniosek o ogłoszenie upadłości, ten został jednak oddalony ze względu na to, że majątek spółki nie wystarczył nawet na pokrycie kosztów postępowania.

Sąd pierwszej instancji oddalił żądanie wynajmującego, powołując się na to, że spółka przez dłuższy czas przynosiła straty, wniosek o ogłoszenie jej upadłości i tak zostałby oddalony, więc trudno mówić, by wynajmujący poniósł szkodę z powodu niezłożenia na czas wniosku. Innego zdania był Sąd Najwyższy - uznał on, że nie ma takiej sytuacji, kiedy w ogóle nie było odpowiedniego momentu na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości. Taki moment z pewnością wystąpił i właśnie wtedy członkowie zarządu powinni byli złożyć wniosek, jeśli tego nie zrobili, to powinni ponosić odpowiedzialność za powstałe następnie długi spółki.

-------------------------------REKLAMA-------------------------------

Ustrzeż się błędów w prowadzeniu spółki z o.o. !
Pełne i wyczerpujące tego typu porady znajdziesz w publikacji Doradca prezesa spółki z o.o. Dzięki nim unikniesz błędów, które mogą kosztować Cię majątek.

Zamów poradnik na 14-dniowy bezpłatny okres zapoznawczy. Najlepiej zrób to jeszcze dzisiaj! Kiedy już będziesz miał go w ręku, zastanów się w spokoju.


FACEBOOK