poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Księgi wieczyste znajdziesz w Internecie!

Mamy do czynienia z postępem technicznym w polskich sądach – siedząc w domu czy w biurze, możesz sprawdzić, czy kontrahent rzeczywiście jest właścicielem danej nieruchomości i czy jest ona obciążona hipoteką. Pamiętam, że jako początkujący prawnik, aby otrzymać odpis księgi wieczystej w Warszawie, musiałem najpierw odstać w kolejce, by w ogóle wejść do sądu, a potem jeszcze tylko kolejka po znaczki sądowe, następnie do złożenia wniosku i - wreszcie ostatnia - po odbiór odpisu. Łącznie traciłem co najmniej cztery godziny! Teraz wystarczy komputer z dostępem do Internetu i dwie minuty…

Już nie musisz odwiedzać siedziby właściwego sądu, aby przejrzeć księgę wieczystą! Od 17 czerwca bieżącego roku, księgi wieczyste są dostępne za darmo i dla każdego w Internecie. Trzeba powiedzieć jednak, że nie wszystkie i nie w pełnym zakresie.
Jak możesz skorzystać z elektronicznego dostępu do ksiąg? Odwiedź stronę http://ekw.ms.gov.pl/. Tam wpisz numer interesującej Cię księgi wieczystej oraz captcha (kod zabezpieczający, który należy przepisać z obrazka). Gdy wpiszesz błędnie numer księgi, zostaniesz poinformowany o złej cyfrze kontrolnej. Sprawdź, czy np. nie wpisujesz omyłkowo numeru działki lub numeru papierowej księgi wieczystej…

Po kliknięciu Szukaj otrzymasz ogólne informacje o nieruchomości, takie jak:
• jej rodzaj,
• sąd prowadzący księgę oraz
• datę zapisania i (ewentualnie) zamknięcia księgi wieczystej, a także
• gdzie nieruchomość jest położona oraz
• kto jest jej właścicielem.

Możesz też przeglądać aktualną lub zupełną treść księgi. Ta ostatnia pokaże Ci nie tylko obecnie istniejące wpisy (jak w przypadku odpisu aktualnego), ale dowiesz się z niej także, czy i jakie zmiany były dokonywane w danych rubrykach.

Uwaga! Możliwość przeglądania ksiąg w Internecie dotyczy tylko tych ksiąg wieczystych, które zostały „zmigrowane”, czyli przeniesione do systemu elektronicznego. Obecnie w Polce jest ok. 12 mln zmigrowanych ksiąg na prawie 19 mln wszystkich ksiąg wieczystych.

Więcej o możliwości sprawdzania ksiąg wieczystych przez Internet dowiesz się z poradnika „Doradca Prezesa spółki z o.o.”, z artykułu autorstwa aplikanta radcowskiego p. Marcina Sarny, z którego pochodzi powyższy fragment.

czwartek, 5 sierpnia 2010

Czy podatek zapłacony również podlega przedawnieniu?

Okazuje się, że po upływie okresu przedawnienia nie można wydać decyzji w sprawie wysokości podatku. Nawet gdyby miała obniżyć podatek! Tak stwierdził NSA w wyroku z 28 czerwca 2010 r. Sprawa dotyczyła rozstrzygnięcia, czy po okresie 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku organ podatkowy może wszczynać nowe postępowanie lub kontynuować już wszczęte.

Problem dotyczył tego, czy dopuszczalne jest w każdej chwili wszczęcie, prowadzenie i orzekanie o wysokości zobowiązania podatkowego w VAT, które wygasło przez zapłatę. W opisywanej sprawie organ podatkowy stanął na stanowisku, że zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku, ale nie dotyczy to przypadku, gdy doszło do zapłaty podatku przed upływem przedawnienia zobowiązania. Zdaniem organu podatkowego skutkiem zapłaty podatku jest wygaśnięcie zobowiązania, co oznacza, że nie może ono wygasnąć po raz drugi na skutek przedawnienia.
Zdaniem sądu w art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej występuje przesłanka materialna – zobowiązanie podatkowe wygasa wobec przedawnienia. W przypadku gdy upłynął termin przedawnienia organ podatkowy powinien umorzyć postępowanie, nie sugerując się tym, czy wcześniej zostało zapłacone, czy nie (nie dotyczy to postępowania, które toczy się z woli podatnika). Dlaczego? Sytuacja podatnika, który uregulował zobowiązanie, nie może być gorsza od sytuacji tego, który nie wypełnił swoich obowiązków (jego podatki po 5 latach się przedawniają).

Z wyroku sądu wynika, że w przypadku zapłaty podatku nie można – po upływie terminu przedawnienia – wobec podatnika wszczynać postępowania w sprawie określenia wysokości zobowiązania, a już wszczęte należy umorzyć.

Więcej o najnowszych interpretacjach prawa przeczytasz w poradniku „Doradca Prezesa spółki z o.o.”, z którego pochodzi powyższy artykuł doradcy podatkowego Iwony Czauderny.

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Czy uchylenie decyzji powoduje umorzenie egzekucji dokonywanej na jej podstawieCzy uchylenie decyzji powoduje umorzenie egzekucji dokonywanej na jej podstawie?

Często spotykam się z tym, że do umowy wprowadzany jest zapis o karze umownej oraz o możliwości odstąpienia od umowy. Skutek jest taki, że jeśli kontrahent odstąpi od umowy, uważana jest ona za niezawartą. A skoro tak, nie istnieje także zapis o karze umownej, a więc nie można jej dochodzić… Sprytne! Dobrze, że taki właśnie sposób myślenia zaprezentował ostatnio NSA, który uznał, że jeśli decyzja została uchylona, to nie można dalej prowadzić egzekucji. To korzystny dla przedsiębiorców wyrok!

Najpierw dla przypomnienia kilka słów o egzekucji administracyjnej. Stosuje się ją m.in. do obowiązków podatkowych wynikających z decyzji organów podatkowych. Gdy należność wynikająca z decyzji nie zostanie wniesiona w terminie określonym w decyzji, urząd skarbowy wysyła do zobowiązanego upomnienie, z zagrożeniem wszczęcia egzekucji po upływie 7 dni od dnia doręczenia upomnienia. Po upływie terminu określonego w upomnieniu wierzyciel wystawia tytuł wykonawczy i stosuje środki egzekucyjne.
Organy podatkowe nie mogą jednak kontynuować postępowania, jeżeli nie ma decyzji, na podstawie której wydano tytuły egzekucyjne. Takie stanowisko potwierdził NSA w wyroku z 6 lipca 2010 r., w którym stwierdził, że jeśli uchylono decyzję, która była podstawą wystawienia tytułów wykonawczych, postępowanie egzekucyjne należy umorzyć. W przypadku gdy została uchylona decyzja, na podstawie której wystawiono tytuły egzekucyjne, nie wystarczy tylko zawiesić postępowanie egzekucyjne. Organ skarbowy musi umorzyć postępowanie egzekucyjne i nie ma na to wpływu fakt, że zostanie wydana kolejna decyzja. Na podstawie nowych decyzji wydawane są nowe tytuły egzekucyjne, a całe postępowanie ma odrębny charakter.

Więcej o najnowszych interpretacjach prawa przeczytasz w poradniku „Doradca Prezesa spółki z o.o.”, z którego pochodzi powyższy artykuł doradcy podatkowego Iwony Czauderny.

czwartek, 29 lipca 2010

Czy wydatki na spotkanie biznesowe możesz zaliczyć do kosztów podatkowych?

Czy spotkanie z kontrahentem w restauracji to „okazałość, wystawność w czyimś sposobie życia związana ze stanowiskiem, pozycją społeczną”? Zdaniem fiskusa tak. Niżej opisany wyrok WSA świadczy, że niekoniecznie. Ja na razie nie wliczam takiego wydatku w koszty…

Wydatków na reprezentację nie możesz wliczyć w koszty. Od 2007 r. obowiązują przepisy podatkowe, które wyłączają z kosztów podatkowych wydatki na reprezentację, przede wszystkim te poniesione na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów (w tym alkoholowych). Nadal jednak wielu przedsiębiorców w konkretnych sprawach ma wątpliwości. Problem wynika przede wszystkim z faktu, że ustawa podatkowa nie zawiera definicji pojęcia „reprezentacja”.
Często wydatki ponoszone przez spółki na imprezy dla klientów, spotkania biznesowe, prezenty promocyjne itp. są przyczyną sporów z organami podatkowymi, które znajdują rozstrzygnięcie w sądzie. Sądy również nie reprezentują jednolitego stanowiska w tym zakresie. Przykładem korzystnego dla podatników rozstrzygnięcia jest jeden z ostatnich wyroków, w którym sąd stwierdził, że wydatki na zakup kawy, ciastek, herbaty czy obiadu w lokalu gastronomicznym podczas negocjowania warunków umowy nie świadczą o okazałości danego przedsiębiorcy. Nie są to zatem wydatki o charakterze reprezentacyjnym. A skoro tak, nie podlegają wyłączeniu i spółka może je wliczyć w koszty.
Ponieważ przepisy podatkowe nie zawierają definicji pojęcia „reprezentacja”, sąd uznał, że należy odnieść się do słownikowego znaczenia tego słowa. Według słownika języka polskiego reprezentacja to „okazałość, wystawność w czyimś sposobie życia związana ze stanowiskiem, pozycją społeczną”. Reprezentacja zatem to działanie wiążące się z okazałością i wytwornością w celu wywołania jak najlepszego wrażenia u kontrahenta i poprawy wizerunku firmy.

Dlaczego sąd stwierdził, że wydatki na usługę gastronomiczną, które są związane ze spotkaniem z kontrahentem w lokalu gastronomicznym w celach biznesowych, nie mają charakteru reprezentacyjnego? W dobie gospodarki rynkowej, gdy przedsiębiorca nawiązuje z innymi podmiotami gospodarczymi liczne kontakty handlowe, które często decydują o jego pozycji i szansach rozwoju, tego typu spotkania są czymś normalnym, standardowym.
Jeżeli służą omawianiu spraw dotyczących wzajemnej współpracy, np. negocjowaniu umowy, warunków płatności, zabezpieczenia ewentualnych roszczeń, to są kosztami związanymi ze zwykłym prowadzeniem działalności gospodarczej. Można je zatem wliczyć w koszty.

Więcej o możliwościach wliczania wydatków w koszty uzyskania przychodu przeczytasz w poradniku „Doradca Prezesa spółki z o.o.”, z którego pochodzi powyższy artykuł doradcy podatkowego Iwony Czauderny.

Czy wydatki na spotkanie biznesowe możesz zaliczyć do kosztów podatkowych?

Czy spotkanie z kontrahentem w restauracji to „okazałość, wystawność w czyimś sposobie życia związana ze stanowiskiem, pozycją społeczną”? Zdaniem fiskusa tak. Niżej opisany wyrok WSA świadczy, że niekoniecznie. Ja na razie nie wliczam takiego wydatku w koszty…

Wydatków na reprezentację nie możesz wliczyć w koszty. Od 2007 r. obowiązują przepisy podatkowe, które wyłączają z kosztów podatkowych wydatki na reprezentację, przede wszystkim te poniesione na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów (w tym alkoholowych). Nadal jednak wielu przedsiębiorców w konkretnych sprawach ma wątpliwości. Problem wynika przede wszystkim z faktu, że ustawa podatkowa nie zawiera definicji pojęcia „reprezentacja”.
Często wydatki ponoszone przez spółki na imprezy dla klientów, spotkania biznesowe, prezenty promocyjne itp. są przyczyną sporów z organami podatkowymi, które znajdują rozstrzygnięcie w sądzie. Sądy również nie reprezentują jednolitego stanowiska w tym zakresie. Przykładem korzystnego dla podatników rozstrzygnięcia jest jeden z ostatnich wyroków, w którym sąd stwierdził, że wydatki na zakup kawy, ciastek, herbaty czy obiadu w lokalu gastronomicznym podczas negocjowania warunków umowy nie świadczą o okazałości danego przedsiębiorcy. Nie są to zatem wydatki o charakterze reprezentacyjnym. A skoro tak, nie podlegają wyłączeniu i spółka może je wliczyć w koszty.
Ponieważ przepisy podatkowe nie zawierają definicji pojęcia „reprezentacja”, sąd uznał, że należy odnieść się do słownikowego znaczenia tego słowa. Według słownika języka polskiego reprezentacja to „okazałość, wystawność w czyimś sposobie życia związana ze stanowiskiem, pozycją społeczną”. Reprezentacja zatem to działanie wiążące się z okazałością i wytwornością w celu wywołania jak najlepszego wrażenia u kontrahenta i poprawy wizerunku firmy.

Dlaczego sąd stwierdził, że wydatki na usługę gastronomiczną, które są związane ze spotkaniem z kontrahentem w lokalu gastronomicznym w celach biznesowych, nie mają charakteru reprezentacyjnego? W dobie gospodarki rynkowej, gdy przedsiębiorca nawiązuje z innymi podmiotami gospodarczymi liczne kontakty handlowe, które często decydują o jego pozycji i szansach rozwoju, tego typu spotkania są czymś normalnym, standardowym.
Jeżeli służą omawianiu spraw dotyczących wzajemnej współpracy, np. negocjowaniu umowy, warunków płatności, zabezpieczenia ewentualnych roszczeń, to są kosztami związanymi ze zwykłym prowadzeniem działalności gospodarczej. Można je zatem wliczyć w koszty.

Więcej o możliwościach wliczania wydatków w koszty uzyskania przychodu przeczytasz w poradniku „Doradca Prezesa spółki z o.o.”, z którego pochodzi powyższy artykuł doradcy podatkowego Iwony Czauderny.

poniedziałek, 26 lipca 2010

O co możesz zapytać organ podatkowy?

Minęło trochę czasu, odkąd pisałem swoją pierwszą „czternastkę”, czyli wniosek o wydanie wiążącej interpretacji przepisów prawa podatkowego. Był to 2003 r. i wtedy możliwość uzyskania takiej wiążącej interpretacji naprawdę była przełomem. Czy byłem usatysfakcjonowany odpowiedzią urzędu? Moje pytanie było dość proste, stan faktyczny przedstawiłem szczegółowo – mimo to odpowiedź była tak skonstruowana, że praktycznie nie dawała żadnej konkretnej odpowiedzi. Dziś jest podobnie, trzeba jednak przyznać, że zasady zadawania pytań zostały doprecyzowane. Ostatnio w ten sposób, że sprawa musi dotyczyć zakresu podatków. Obawiam się jednak, że organy podatkowe tak będą postępowały, by tylko uznać, że dane pytanie nie dotyczy przepisów prawa podatkowego...

Jeśli masz wątpliwości co do tego, jak stosować przepisy prawa podatkowego, możesz zwrócić się do organu podatkowego o pisemną interpretację w indywidualnej sprawie Twojej spółki. Zanim jednak to zrobisz, upewnij się, że Twoje pytanie dotyczy sprawy z zakresu podatków. Gdy będzie inaczej, nie otrzymasz indywidualnej interpretacji!
Pamiętaj, że organ podatkowy wydający indywidualne interpretacje nie ma podstaw do dokonywania wykładni innych przepisów – takich, które nie są przepisami podatkowymi. Potwierdzeniem takiego stanowiska jest wyrok WSA w Białymstoku z 23 czerwca 2010 r., który mówi o tym, że przepisy Ordynacji podatkowej nie przyznają organom podatkowym uprawnień do wydawania interpretacji w sprawie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, ponieważ nie są to przepisy prawa podatkowego.
A zatem indywidualnej interpretacji przepisów w sprawie spółki możesz oczekiwać od organu podatkowego wyłącznie w zakresie dotyczącym przepisów prawa podatkowego.
W jakich sprawach możesz zatem otrzymać indywidualną interpretację podatkową? Do przepisów prawa podatkowego Ordynacja podatkowa zalicza:
• przepisy ustaw podatkowych,
• postanowienia ratyfikowanych przez Polskę umów o unikaniu podwójnego opodatkowania oraz ratyfikowanych przez RP innych umów międzynarodowych dotyczących problematyki podatkowej, a także
• przepisy aktów wykonawczych wydanych na podstawie ustaw podatkowych.

Więcej na temat urzędowych interpretacji przepisów podatkowych przeczytasz w najnowszej aktualizacji poradnika „Doradca Prezesa spółki z o.o.” z artykułu doradcy podatkowego Iwony Czauderny, z którego pochodzi powyższy fragment.

czwartek, 22 lipca 2010

Czy pakiet medyczny otrzymany przez pracownika od spółki zawsze stanowi jego przychód?

Jak wielu innych pracowników, ja także przez wiele lat miałem wykupiony przez pracodawcę pakiet usług medycznych. Teraz okazuje się, że od takiego pakietu medycznego należy zapłacić podatek. W moim przypadku zdecydowana większość opłaty za pakiet była potrącana z wynagrodzenia. Można jednak się spodziewać, że fiskus będzie „ścigał” pracodawców, którzy opłacali pakiety medyczne swoim pracownikom.

Obecnie wartość pakietów medycznych wykupywanych dla zatrudnionych stanowi dla nich przychód ze stosunku pracy podlegający opodatkowaniu. Co więcej, jest tak zawsze, niezależnie od tego, czy pracownik korzysta ze świadczeń medycznych w ramach takiego pakietu. Taka zasada wynika z uchwały w sprawie pakietów medycznych wykupywanych dla pracowników, którą 24 maja 2010 r. podjął NSA. Jeśli fundujesz swoim pracownikom opiekę medyczną, koniecznie zwrócić uwagę na zawarte w niej stanowisko NSA (uchwała NSA z 24 maja 2010 r., sygn. akt II FPS 1/10).

Jakie pakiety medyczne wykupione przez pracodawców należy opodatkować? Takie, które obejmują świadczenia medyczne, do sfinansowania których pracodawca nie jest zobowiązany przez prawo pracy, lecz wynikają z zawartej z pracownikiem umowy o pracę i tym samym nie korzystają ze zwolnienia od podatku dochodowego na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 11 updof (dotyczy ono zwolnienia świadczeń i ich ekwiwalentów przysługujących na podstawie przepisów o bhp).

Opodatkowanie pakietów medycznych budziło wiele wątpliwości. Dlatego NSA zdecydował się podjąć uchwałę w tej sprawie.

Teraz, kiedy znamy już uchwałę NSA, pewne jest, że jeśli spółka kupuje na rzecz pracowników pakiety medyczne zapewniające im świadczenia, które wykraczają poza medycynę pracy, musi doliczyć wartość takiego świadczenia do przychodu pracownika i odprowadzić od niego zaliczkę na podatek dochodowy. W tym przypadku nie ma znaczenia to:
• czy pracownik faktycznie skorzysta z zapewnionych mu świadczeń, czy też przysługuje mu tylko prawo do skorzystania z nich na podstawie wykupionego abonamentu ani
• w jaki sposób spółka opłaca świadczenie.

Więcej na temat opodatkowania pakietów medycznych przeczytasz w najnowszej aktualizacji Poradnika „Doradca Prezesa spółki z o.o.” z artykułu doradcy podatkowego Iwony Czauderny, z którego pochodzi powyższy fragment.

FACEBOOK